POLISH HIP HOP FESTIVAL PŁOCK 2016

Jeżdżenie na koncerty jest jednym z nieodłącznych elementów mojego życia i taktuję to jako hobby oraz oderwanie się od rzeczywistości.  W dniach 4-7 sierpnia miała miejsce V edycja Polish Hip-Hop Festival. Byłam tam również rok temu i już teraz mogę zapowiedzieć, że na kolejnej edycji też się pojawię. Jeżeli chcecie przeczytać moją zeszłoroczną (jak teraz patrzę- śmieszną) relację to odsyłam was tutaj-klik

Co mogę powiedzieć o tegorocznym wydarzeniu?
Nie będę pisała kto kiedy występował, ponieważ jeżeli kogoś to interesuje, to wystarczy spojrzeć na plan na stronie imprezy klik. Powiem natomiast o moich faworytach, którymi byli: Kuban, Małpa, Kękę i Quebonafide. Myślę, że wszyscy oni mieszczą się w czołówce polskiego hip hopu i większość z was  ich kojarzy. Na Kubanie byłam trzeci raz, a na reszcie drugi. Każdy z nich zaprezentował się z jak najlepszej strony i to na ich koncertach bawiłam się najlepiej. Uważam, że Kuba został niedoceniony poprzez występ pierwszego dnia w tzw. dyskotece. Jest on jednym z tych raperów, którzy przyciągają ogromne tłumy, przez co ludzie nie mieścili się w środku i stali na zewnątrz. Nagłośnienie nie było tak dobre, jak na dużej scenie, więc ci co stali na zewnątrz mieli dużo gorszy odbiór. Kolejnym niedocenionym był według mnie Małpa, który miał okazję występu nawet na Open'er Festival, a tu występował bardzo wcześnie. Kękę i Quebo byli ustawieni idealnie. Jeżeli chodzi o Kubę, to jego 45min było najlepsze z całego festiwalu. Był bardzo dynamiczny, publika znała tekst każdej piosenki i wszyscy się świetnie bawili. Był też z nim Żabson i raz poleciała nutka Kubana.  Dodatkowo Kuba ma też fajny kontakt z fanami, serio cały czas coś do nas mówił, rozdawał płyty i kręcił bekę :D

Pierwszego dnia stałyśmy pod sceną 7godzin bez wychodzenia do łazienki czy na coś do jedzenia. Koncerty były tak rozplanowane, że gdybyśmy wyszły chociaż na moment to potem nie odzyskałybyśmy naszych miejsc. W tym roku było tam 9tys ludzik, czyli o połowę więcej niż rok temu. Dzięki naszej wytrwałości na Quebo byłyśmy właściwie przy barierkach, więc było warto, ale i tak miałyśmy momenty kryzysowe. Polegały one na siadaniu na piachu i słuchaniu wyzwisk innych ludzi. Właściwie to tego nie rozumiem, bo dzięki temu że siadałyśmy to oni mieli lepszą widoczność.
Drugiego dnia delikatnie zmieniła się nam ekipa i cały dzień też wyglądał inaczej. Pod sceną byliśmy tylko na dwóch koncertach, a jednym z nich był Sokół i Marysia Starosta, w których się zakochałam i teraz ciągle ich słucham.

Jeżeli chodzi o organizację- wszystko było okej. Ochrona, jak to ochrona nie była zbyt miła, ale swoje zadanie wykonywała bardzo dobrze. Było jej wystarczająco tyle, aby zadbać o porządek. Już na samym wejściu każdy był bardzo dokładnie sprawdzany. Rok temu dało się wejść ze wszystkim, a teraz był dużo większy problem i raz zatrzymali nas, ponieważ moja koleżanka miała jabłko w plecaku XD Tuż po przejściu przez bramki zaczynał się pas z budkami z jedzeniem, których było więcej niż rok temu. Wybór był spory i myślę, że nikt nie miał problemu, aby znaleźć coś dla siebie. Duża ilość toi toi też miała duże znaczenie, ponieważ nie było kolejek, a to ważne. 
Jedyne czego mi zabrakło pod tym względem to kosze na śmieci których było zdecydowanie za mało, o ile w ogóle były jakieś, ponieważ ludzie wyrzucali śmieci wszędzie, a to nie było konieczne.




Krótko podsumowując wyjazd uważam za jak najbardziej udany. Wróciłam do domu bez głosu z masą wspomnień i wrażeń i już nie mogę się doczekać kolejnych wakacji!
Na koniec chciałam jeszcze podziękować mojej ekpie, z którą się tam wybrałam i bawiłam się świetnie i mam nadzieję, że za rok pojedzie nas jeszcze więcej! 
ELOOOOO



6 komentarzy:

  1. To musiało być świetne wydarzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam zaproszenia, ale to jednak nie do końca moje klimaty i nie pojechałam :P

    Polne-Maki, zapraszam. (W.)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna sprawa taki festiwal!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. marzy mi się kiedyś pojechać na jakiś festiwal <3 super post!

    www.casper-fashion.blogspot.com zapraszam do komentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie byłam na takim festiwalu, ale z pewnością kiedyś chciałabym to miejsce odwiedzić i posłuchać na żywo artystów, którym jestem wierna już od dłuższego czasu :)
    Pozdrawiam,
    sajecka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetne wydarzenie <3 Miałam być, ale wtedy wypadl wyjazd nad morze <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń